Tracking image

Zbigniew Gutkowski nie wystartuje w Barcelona World Race

Zbigniew Gutkowski oraz Maciej Marczewski mieli 31 grudnia wystartować w najważniejszych regatach sezonu klasy IMOCA 60 – Barcelona World Race 2014/2015. Polska załoga od kilku miesięcy pieczołowicie przygotowywała się do zawodów, aby walczyć z najlepszymi żeglarzami o triumf w regatach i czołowe miejsce w rankingu IMOCA Ocean Masters World Championship. Niestety mimo ogromnej woli walki zabrakło szczęścia i popularny „Gutek” nie stanie na starcie.

Barcelona World Race to wciąż jedna z tych wielkich imprez żeglarskich na starcie, której nigdy nie było Polaków. Tym razem była do tego doskonała okazja, a impreza mogła na długo zostać w pamięci sympatyków polskiego sportu. Niestety mimo wielomiesięcznego wysiłku załoga Gutkowski – Marczewski nie będzie w stanie stawić się 31 grudnia na starcie w stolicy Katalonii.

Powodem, dla którego polski duet nie popłynie w Barcelona World Race jest brak budżetu na zakup niezbędnego sprzętu. Dotychczasowe ożaglowanie na jachcie „Gutka” jest już mocno wyeksploatowane i istniało duże prawdopodobieństwo, że nie wytrzymałoby trudów okołoziemskich regat. - Wiele osób pyta mnie, czy nie mogłem popłynąć na posiadanej łódce i z obecnym ożaglowaniem - komentuje Gutkowski. Niestety, nie było to ani bezpieczne, ani ambitne. Jestem dojrzałym żeglarzem i już udowodniłem sobie, kibicom oraz sponsorom, że potrafię przetrwać trudy okołoziemskiej samotniczej żeglugi. Teraz czas na ściganie, a do tego trzeba mieć sprzęt na podobnym poziomie jak zachodnie. Na to niestety nie było nas stać - tłumaczy najlepszy obecnie polski żeglarz oceaniczny.

Mimo wszystko, Zbigniew Gutkowski wraz z całym zespołem Fundacji Polish Ocean Racing, nie poddał się i do samego końca walczył o swoją szansę udziału w regatach Barcelona World Race. „Gutek” zdecydował się nawet na uruchomienie specjalnej akcji crowdfoundingowej, w której każdy fan żeglarstwa mógł zostać sponsorem wyprawy polskiej załogi. Niestety zabrakło czasu na osiągnięcie sukcesu. Crowdfounding w żeglarskim świecie nie są żadną nowością. Przykładem skuteczności tego typu akcji jest np. Derek Hatfield, zbierający fundusze na Vendée Globe 2008/2009. Kanadyjczyka wsparło wtedy ponad 5000 kibiców i firm. Również Bertrand de Broc niejednokrotnie skorzystał z pomocy wielu ludzi. Francuz dzięki wsparciu indywidualnych osób oraz małych przedsiębiorstw wystartował w Vendée Globe 2012/2013, Transat Jacques Vabre 2013 oraz tegorocznym Route du Rhum.

Zespół Polish Ocean Racing próbował również połączyć siły z Chrisem Stanmore-Majorem, Anglikiem, z którym „Gutek” rywalizował w okołoziemskich regatach Velux 5 Ocean, jednak brak czasu i ogromne ryzyko jakim obarczona jest żegluga wokół globu bez przystanków wykluczają podejmowanie zbyt spontanicznych decyzji.

Bardzo zależało nam na występie w Barcelona World Race, bowiem ukończenie tych zawodów w czołówce dawało mi sporą szansę na awans do pierwszej trójki rankingu IMOCA Ocean Masters World Championship. Oczywiście mieliśmy pełną świadomość, że wyznaczyliśmy sobie niezwykle trudny cel, ale do końca wierzyliśmy, że jeszcze się uda. Dziękuję wszystkim fanom za zaangażowanie i bezinteresowną pomoc. Teraz będziemy pracować nad planem startów na rok 2015 i 2016 tak, aby móc ponownie stanąć na starcie najtrudniejszych regat okołoziemskich – Vendée Globe w 2016 roku - powiedział Zbigniew Gutkowski.


Co słychać u „Gutka” ?

Social media

Nasze profile w internecie